Kiedy rozpoczynać inwestycję w fundusze akcji?
Krótka odpowiedź na tak postawione pytanie jest zaskakująco prosta: Jeżeli inwestycja w fundusz jest zaplanowana na odpowiednio długi okres, praktycznie każdy czas jest dobry na jej rozpoczęcie.
Najwyższy potencjał zysku
Choć rynki kapitałowe podlegają okresowym wahaniom koniunktury, to jednak historia uczy, że inwestycje w akcje w dłuższej perspektywie wypracowują zwykle dużo wyższe stopy zwrotu niż obligacje czy depozyty bankowe. Oczywiście na rynkach zdarzają się okresy, kiedy pewne rodzaje aktywów są ewidentnie zbyt drogie. Tak było na przykład w 2006 i 2007 roku, kiedy ceny akcji polskich małych i średnich przedsiębiorstw zdecydowanie przewyższały potencjał prezentowany przez spółki i miały się nijak do ich majątku. Jednak właśnie omijaniem tego typu „raf” zajmują się specjaliści zarządzający funduszami.
Hossa...
Mogłoby się wydawać, że najlepiej inwestować w czasie hossy. Tak jednak wcale nie musi być. Po pierwsze dlatego, że o tym, że na rynku jest hossa, dowiadujemy się dopiero po pewnym czasie jej trwania, a więc wtedy, gdy część potencjału zysku została już zrealizowana. Dodatkowo, wzrost indeksów trwający od dłuższego czasu, doniesienia mediów o hossie oraz płynące zewsząd prognozy jej dalszego trwania mogą być wręcz sygnałem rychłego odwrócenia trendu. Mogą – ale nie muszą. Hossa może trwać jeszcze długo i przynieść sowite zyski. Jeśli zrezygnujemy z inwestycji w takim momencie – te zyski nas ominą.
...czy bessa?
Podobne wątpliwości rodzi także czas bessy. O tym, że korekta trendu wzrostowego okazuje się bessą dowiadujemy się zwykle po fakcie. W tym przypadku możemy przynajmniej powiedzieć „dziś akcje są tańsze niż rok temu”, „dziś akcje są tańsze niż dwa lata temu” itp. Zwykle więc bessa uznawana jest za lepszy moment do rozpoczęcia inwestycji. Jednak także i tutaj pojawiają się pytania, na które nie sposób odpowiedzieć: kiedy bessa się skończy? o ile jeszcze ceny akcji spadną?
Zaskakująco prosta odpowiedź
Tak więc okazuje się, że najprostsza odpowiedź na tytułowe pytanie jest najlepsza: „o ile tylko inwestycja planowana jest na odpowiednio długi czas – można ją rozpocząć praktycznie w dowolnym momencie”. Ryzyko jest nierozerwalnie związane z inwestowaniem, i niezależnie od tego, czy inwestujemy w okresie hossy, czy bessy, nie można go wyeliminować w całości. Istnieje jednak sposób, aby je ograniczyć – opisujemy go w dalszej części poradnika: Sposób na rozpoczęcie inwestycji.




