Kiedy i jak kończyć inwestycję?
Wybór momentu zakończenia inwestycji jest do pewnego stopnia lustrzanym odbiciem sytuacji, w której stoi inwestor rozpoczynający swoją inwestycję. W tym przypadku jednak wiemy już więcej – wiemy na przykład, jaka jest dotychczasowa stopa zwrotu z naszej inwestycji i jaki jest faktyczny czas jej trwania.
Trzymaj się planu
I tak analogicznie do sytuacji rozpoczynania inwestycji, relatywnie lepszym momentem zakończenia inwestycji jest hossa, gorszym – bessa, ponieważ ceny akcji zwykle są niższe niż ich racjonalnie wyznaczona wartość. Oczywiście takie postawienie sprawy jest pewnym uproszczeniem: hossa może trwać dalej, więc przedwczesne zakończenie inwestycji w akcje oznaczałoby utratę potencjalnego zysku. Z kolei bessa może prowadzić ceny akcji na coraz to niższe poziomy, dlatego odwlekanie momentu zakończenia inwestycji może uszczuplać dotychczas wypracowany zysk (lub nawet pogłębiać stratę).
Dlatego najlepszy moment na zakończenie inwestycji jest wtedy, gdy dobiega końca założony na początku czas trwania inwestycji, a stopa zwrotu jest satysfakcjonująca. W takim przypadku pozostaje jedynie kwestia wyboru sposobu zakończenia inwestycji: wypłaty jednorazowej czy umorzenia „na raty”.
Kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem
Problem pojawia się, gdy dotychczasowa stopa zwrotu nie jest satysfakcjonująca. W takim przypadku w podjęciu optymalnej decyzji może pomóc tekst „Strategia na niepewne czasy”, zamieszczony w 5. numerze Biuletynu Inwestora „Moje Fundusze”. Jeśli rozważasz zakończenie inwestycji, która obecnie przynosi straty, pamiętaj o problemie tarczy podatkowej.




